Home / 2014 / Styczeń

Monthly Archives: Styczeń 2014

Czasem zdarzają się takie dni. Zimą częściej.

Są czasem takie dni, kiedy już od rana wiem że nie będzie dobrze. Że będzie przejebane. Od samego otwarcia oczu padam na pysk. Wstaję z łóżka – ledwo. Poranna toaleta – byle jak najszybciej. Śniadanie – może później. Kawa – może później. Nic, absolutnie nic nie cieszy, nic mi się nie chce, i najchętniej wysłałbym wszystkich i wszystko do diabła. Co …

Read More »

Po co przedłużać umieranie ?

Wtyczkę wyciągnąłem około godziny 12 w południe. Nie było sensu przedłużać tej agonii. Światełka zgasły, zapadła cisza. Miałem zrobić to już wcześniej, ale jakoś nie mogłem się przełamać. Może  wydawało mi się że będzie to jakoś długo trwało, że będzie z tym mnóstwo roboty i syfu przy okazji. Decyzję podjąłem spontanicznie, nie planuje się takich rzeczy szczególnie długo. Bo i po co ? …

Read More »

Rolowanie blanta na backstage’u…

…Jakaś soda jakiś juice.   Wszelkie gromy spadające na nowe „dzieło” Nataszy Urbańskiej skłoniło mnie do pewnych przemyśleń.   Może nie jest to takie bez sensu jak się wydaje? Postanowiłem zatem zinterpretować ten utwór po swojemu. Kto nie słyszał, zachęcam. Na YT jest, wystarczy wpisać „rolowanie” i wyskoczy. Zacznę może od tekstu, który nie jest autorstwa wykonawczyni. Autorką jest Zofia Kondracka …

Read More »

Na początku było zbieractwo…

Po kilku miesiącach udało mi się uruchomić zewnętrzny twardy dysk. Miejsce które skrywa więcej tajemnic niż piwnice Watykanu. Miejsce w którym gromadziłem od lat przeróżne rzeczy. Zarówno cenne pamiątki, jak po prostu cyfrowe śmieci. Były to właściwie wszystkie cyfrowości jakie posiadałem. Prawie wszystkie, bo w laptopie coś zostało kiedy dysk odmówił współpracy. Kiedy zobaczyłem mrugającą diodę w obudowie poczułem niewysłowioną radość. Jak …

Read More »

Najgorszy dzień w roku ?

Wzór na depresję Dziś mamy potencjalnie najbardziej dołujący dzień w roku, czyli poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia. Skąd to wiemy ? Stąd, że w 2004 roku  niejaki Cliff Arnall – brytyjski psycholog wprowadził pewne określenie na ten szczególny dzień. Podał nawet wzór  określający nasze samopoczucie, biorący pod uwagę zarobki, długi, pogodę, spadek motywacji itp. Co bardziej zainteresowanych odsyłam do Wikipedii, …

Read More »

A może tak longboard ? Może w Amsterdamie ?

      „Mamy co prawda styczeń, ale pogoda nas rozpieszcza, więc może by tak na deseczkę poszusować po bulwarach.” Tak myślałem jeszcze wczoraj. Nic z tego jednak – wczorajsze plany szlag trafił. Wieczorem zaczęło padać i wszystko wzięło w łeb. Do dupy a nie na sanki… tylko że nie sanki, choć pora roku jakby odpowiedniejsza.  Longboard dostałem na urodziny, raczej nie jeżdżę wyczynowo, bo …

Read More »

Dzieeeń dobryyy !! Czyli jak to się zaczęło.

  Zaczęło się tak naprawdę już jakiś czas temu, kiedy pacholęciem będąc jeszcze założyłem bloga – niestety nie pamiętam teraz nawet adresu, a miejsce to nie egzystuje już w sieci. Było to miejsce mroczne, przepełnione bólem egzystencji, poezją i innymi takimi , które można dopasować do prawie każdego zdołowanego nastolatka na przełomie wieków. Później przez pewien splot wydarzeń blog ów (nie …

Read More »