Home / 2014 / Kwiecień

Monthly Archives: Kwiecień 2014

sheep

Zajmę się tym w święta.

Ile razy słyszeliście to zdanie? Ile razy sami je wypowiadaliście? No właśnie. Różne sprawy odkłada się na święta. Zaległe maile, porządki w papierach, albo chociażby przemyślenie pewnych spraw. No i jak minęły święta ? Zastanawiam się jak wiele z was obiecywało sobie coś ogarnąć w święta. Ja obiecałem sobie całkiem sporo, nie wyszło z tego nic. Dlaczego? Głównie dlatego że święta, …

Read More »
rower

Za wysokie progi

Dziś krótko i na temat, bo czasu mam niewiele, pracy, zajęć dodatkowych i innych rzeczy całe mnóstwo. Tydzień minął pod znakiem dokształcania się w dziedzinie domen, hostingów, szablonów, CSS-a i innych takich. Myślę że prędzej czy później (mam nadzieję że prędzej) przyjdzie pora na to by zadbać o bloga bardziej, na pewno wyjdzie mu to na dobre. Dużo się ostatnio …

Read More »
dąb

Drzewo zabiło siedmioro nastolatków.

Miało być dziś ładnie, słodko i uroczo, już nawet miałem gdzieś z tyłu głowy przygotowany tekst o miłości, wzajemnym szacunku, i wpajaniu tych, między innymi, szlachetnych wartości dzieciakom od najmłodszych lat. Tymczasem kiedy się obudziłem, za oknem było nieprzyjemnie, zimno i padał deszcz –   aura niezbyt nastrajająca do pozytywnych przemyśleń. Przy porannym przeglądaniu portali różnych, natrafiłem na kilka mniej lub …

Read More »
IMG_0219

Marketingowy zmysł Żółwia Macieja

Byliśmy wczoraj z Żółwiem Maciejem na zakupach, a nawet zakupami nazwać to ciężko, po prostu parę rzeczy trzeba było kupić po drodze do domu. Pomijając fakt że Macias nie był zachwycony rozkładem towarów w lokalnym markecie (Jak to możliwe że mąka, cukier, sól, i inne przyprawy leżą w różnych kątach sklepu, zamast razem !! – mówił), zakupy poszły dość sprawnie. …

Read More »
10kw

10 kwietnia dniem wolnym od pracy? Byłoby cudownie.

Migawka z przeszłości. Godzina dziewiąta z hakiem, przeraźliwy dźwięk dzwonka telefonu kłuje w uszy, świdruje głowę – überkatz. Jedno z najgorszych uczuć świata, kiedy kończysz pracę, a właściwie afterek  po piątej, w stanie wskazującym na spożycie  hektolitrów alkoholu, a o dziewiątej rano dzwoni telefon. Nosz kurwa mać kto śmie do cholery, ja pierdolę. Nie odbieram. Sięgam po telefon. Naście nieodebranych …

Read More »
rocky

Żyjemy w kraju bez perspektyw.

No i Jerzy Janowicz powiedział co wiedział. Jak żyć w  kraju który nie pomaga sportowcom? Jak żyć w państwie, w którym tenisiści i nie tylko – trenują po szopach? Nie pracuję na korcie całe życie, więc pewnie nie zrozumiem. Nie zrozumiem pewnie też dlatego, że sportem jako takim nie interesuję się prawie wcale (są od tej reguły nieliczne wyjątki, ale …

Read More »
bar

Przepis na drinka z zaskoczenia.

Mamy z Żółwiem Maciejem wolną chatę, postanowiliśmy nigdzie nie wychodzić, zakupiliśmy jakieś piwka, przekąski i inne tego typu rzeczy, zakupiliśmy online (co było wielką nowością – dla mnie mniej, dla Macieja bardziej) grę „South Park – Kijek prawdy”. I w oczekiwaniu zaczęliśmy rozmawiać. Gadka się raczej nie kleiła, więc Macias wyjął zza skorupy buteleczkę bourbona o pojemności 50ml, i mówi …

Read More »
ppp

Gdzie ci mężczyźni, gdzie te kobiety ?

Piątkowy  wieczór, przy barze siedzi kilka dziewczyn, narzekają na facetów, że niedorajdy. Siedzę obok, przysłuchuję się trochę, dowiaduję się tego i owego o mankamentach gatunku męskiego. Jest tego sporo, w skrócie: jesteśmy brudni, nieudolni, niepomocni, nieuczynni, nierozgarnięci i w ogóle chujowi. A dżentelmeni wyginęli w ostatniej wojnie. Przysłuchiwałem się temu z trwogą, ponieważ język i zapalczywość dyskusji przywodziła mi na …

Read More »
20140515_195505

Pustka

Pustka w mojej głowie powoli zaczyna przybierać formę grzyba na ścianie,  zaczyna zajmować coraz większe powierzchnie. Pokrywa skrupulatnie kolejne segmenty myśli, nie dopuszczając światła i powietrza. Wżera się do środka, i trzyma się kurczowo zakończeń nerwowych, włazi w synapsy i blokuje wszelki ruch tych drobniutkich, nawet tych najmniejszych impulsów, które mogłyby zwiastować jakikolwiek przypływ myśli. Jakiejkolwiek – ale całej, jednej …

Read More »
buty

Czekam na kolejną zimę.

Pamiętacie ubiegły rok o tej porze ? Dokładnie rok temu śnieg leżał w najlepsze, choć już nieśmiało myślał o ewakuacji. W ogóle poprzednia zima była dość nietypowa (jak na ostatnie lata ) – na początku nie mogła się zadomowić, a jak już przyszła na dobre, to została do kwietnia. W tym roku znów zima nie mogła do nas dotrzeć o …

Read More »