Home / Kultuzrywka

Kultuzrywka

Kultura, czy tam inna rozrywka. W skrócie: oglądam, słucham, czytam, gram.

La La Land – bardzo ładny musical.

Nie przepadam za musicalami. W kanonie ulubionych niezmiennie od lat „Grease” i „Moulin Rouge”. Tyle. No, może jeszcze klasyki „Jesus Christ Superstar” czy „Hair”,  chociaż nie fanatycznie. Poza tym  niby spoko, a jednak nieszczególnie pałam uczuciem. Żadnym w zasadzie, czyli są mi zupełnie obojętne. Tym razem postanowiłem się wybrać do kina na musical. W końcu 14 nominacji do oskara to …

Read More »

Dobrze się kłamie….

No to jak to z wami jest? Kłamiecie? Mijacie się z prawdą, a może macie jakieś bezwstydne sekrety, których nie ujawnicie za żadne skarby nawet żonie/mężowi, partnerowi/partnerce? A może jesteście zupełnie szczerzy wobec siebie i z czystym sumieniem możecie oddać telefon/laptop z hasłem tej drugiej osobie? Na taki pomysł wpadli bohaterowie filmu „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” – genialnej …

Read More »

Zygmunt Miłoszewski – Domofon

„Domofon” to nie jest lektura ambitna. Autor nie dostanie raczej Nobla czy innej prestiżowej nagrody – przynajmniej nie za tę książkę. Trudno z resztą peany piać nad horrorem.. Czy tam thrillerem z paranormalnym tłem. Cała fabuła nie jest też jakoś wyjątkowa. Na uwagę natomiast zasługuje sposób jej podania. Cała historia osadzona jest w polskich do granic bólu realiach, które zna prawie …

Read More »

Wilcze morze – idealna książka do poduszki.

Choroba to całkiem niezła okazja do nadrobienia zaległości czytelniczych, oczywiście po pokonaniu bólu zatok i podwyższonej temperatury, bo z tymi towarzyszami to mógłbym co najwyżej czytać w swoich myślach, choć i to niekoniecznie. Ale bezczynne leżenie jest chyba gorsze niż sam fakt choroby, więc po zebraniu się do kupy postanowiłem dokończyć „Wilcze morze”. To druga, po „Skarbie Attyli” część sagi …

Read More »

Ślepnąc od świateł – książka którą musisz czytać

W łóżku, w tramwaju, na podłodze, na krześle biurowym, wisząc, pływając i nawet gdybym pracował w kopalni to drugą ręką trzymałbym tę książkę. Albo nogą. Już jakiś czas temu się zbierałem żeby kupić, zerknąć, przeczytać. Jakoś się nie złożyło. Zawsze było coś innego.  Książka jest niesamowita, wciągająca tak, że po pierwszej stronie chcesz jeszcze dziesięciu. Kiedy bolą oczy mimo wszystko czytasz …

Read More »

Dying Light – człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie, jak mawiał klasyk. Zombie w ogóle jest na topie. Zakładam, że istnieją na świecie ludzie którzy chcieliby się zombiakiem urodzić. Niestety nie jest to takie proste, bo najpierw trzeba  dać się ugryźć. A przynajmniej potknąć w laboratorium z podejrzanymi wirusami i przewrócić na siebie regał. Dying Light to rodzima produkcja. Zwariowałem kiedy tylko …

Read More »

Diablo 3 – Reaktywacja, czy reanimacja?

Pierwsza cześć Diablo zapewniła mi wiele nieprzespanych nocy. Pierwsze próby gry w sieci kilku spiętych ze sobą komputerów i pierwsze wrażenia graniczące z ekstazą którą zapewniały kolejne rozpłatane czaszki wrogów. W drugą część dane mi było grać trochę mniej – jakoś nie wstrzeliłem się w okres największej popularności – ani ze sprzętem, ani z czasem, ani chęciami. Ostatnio kupiłem trzecią …

Read More »

Rocket League – Na pięć minut i pięć godzin.

Rocket League - sequel gry Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars zawładnął mną od pierwszej rozgrywki. Pomimo z pozoru idiotycznej idei połączenia piłki nożnej i wyścigów.

Read More »

Gwiezdne Wojny – Przebudzenie Mocy

Nie jestem zafiksowany na punkcie Gwiezdnych Wojen. Ba! Nawet szczególnie fanem nie jestem. Prawdę mówiąc, w całości pierwszy film z cyklu  obejrzałem kilka lat temu. Później hurtem poszło pięć następnych. Nie dlatego, że wpadłem w ośli zachwyt jakie to piękne i najlepsze na ziemi i w innych galaktykach. Szczerze? Pierwsze trzy części sagi dość mocno mnie znudziły. Kolejne trzy podobały mi się, ale do …

Read More »

Jack Reacher – film akcji na którym zasnąłem.

Ostatnio trochę chorowałem. Momentami typowo po męsku walczyłem o życie, ale przez większość czasu byłem świadomy. Zmagania z podwyższoną temperaturą, bólem zatok i atakami kaszlu uprzyjemniały mi (oprócz grzanego piwa/wina/bourbona) aktywności około kulturozrywkowe. Filmy, seriale, gry komputerowe. Między innymi „Jack Reacher – Jednym strzałem”. Film był dość przewidywalny, momentami po prostu nudny. Scenariusz w porządku, choć rzuca się w oczy …

Read More »