Home / W życiu

W życiu

Hanoi – cyrk na kółkach i Sapa – miasto we mgle.

HANOI Wracamy do bardziej tropikalnych klimatów, bo i pora taka, że lepiej chyba się czyta i ogląda ciepłe rzeczy. Sweter, kaloryfer, czy Hanoi – cyrk na kółkach. Dosłownie. Skutery jeżdżą tutaj wszędzie – po prawej po lewej i środkiem jezdni. Na czerwonym, na zielonym i bez świateł – kiedy patrzeć na to wszystko z zewnątrz nie sposób się połapać. Łatwiej …

Read More »

Czego nie zabrałem ze sobą w Bieszczady

Jak pomyślałem kilka lat temu tak zrobiłem - pojechałem w Bieszczady sam. Dużo ludzi tak robi podobno. Nie planowałem wyjazdu zimą, no ale trudno. Bez sprzętu, bez kondycji, tylko z wielką ochotą przekroczenia swojej granicy. Odważenia się. Wróciłem nieco wcześniej niż przypuszczałem, trochę odpuściłem, a mimo wszystko jestem z siebie dumny.

Read More »

Jakie plany na sylwestra?

Przyszedł, jest! Ostatni dzień roku zwany przez niektórych Sylwestrem. Do późnego popołudnia będą trwały przygotowania nerwowe jak rozmowy o polskim rządzie. Gdzieś tam, jakiś Patryk zasępi się przed półką z łychą w Tesco i będzie kminił pół godziny czy kupić tanio dwa litry czy tym razem półtora droższej i uchodzić za mężczyznę z klasą. Ania siedem razy zmyje makijaż robiąc …

Read More »

Bangkok – pierwsze spotkanie z Azją

Skoro zima na zewnątrz, pora na odrobinę ciepłego klimatu. Bangkok na początek. Jak sobie pomyślę, to od razu cieplej mi się robi.

Read More »

Południowo wschodnia Azja w skrócie

Bangkok – miasto Buddy   Tutaj na ten przykład dwóch mnichów buddyjskich na tle muru pałacu królewskiego, a król miał zostać skremowany tydzień później, po rocznej żałobie. Długa historia.     W Bangkoku mają też parki, a w tychże różne zwierzęta parkowe. Kto widzi metrowego warana, czy tam inne bydlę?     Bangkok to ogromna metropolia.  Tak sobie myślę, że …

Read More »

Skaza

Kolejka do kontroli paszportowej na dwie godziny stania. Stoimy w tłumie: Ja – jeden z większych w okolicy, spodnie moro, broda, zmęczony wyraz twarzy. Obok stoi Ona – żona. Ma spuchnięty nos, sińce pod obydwojgiem oczu. Kątem oka zauważam porozumiewawcze spojrzenia Niemców stojących przed nami. Najpierw na nią, później na mnie. Nie rozumiem niemieckiego, może co dziesiąte słowo ale odruchowo …

Read More »

Cześć! Co u Ciebie?

Siemanko, co u Ciebie? Z reguły na to pytanie pada zdawkowa odpowiedź, że okej, że dobrze, lub ewentualnie tyrada narzekania. Czasem pytanie zadają osoby przypadkowo spotkane na ulicy po latach.. I co ja mam Ci powiedzieć? Jak streścić ostatnie 3, 5, 10 lat? Ze szczegółami opowiedzieć gdzie po drodze pracowałem i jak było? Kogo poznałem, z kim zaprzyjaźniłem, z kim …

Read More »

Mróz w Bieszczadach

O wyprawie w Bieszczady myślałem już od dawna. tak gdzieś od około dwóch lat, kiedy byłem po raz pierwszy i urzekł mnie spokój który tam panuje. Bardziej myślałem o tym w kategoriach wyjazd samotnie latem lub pierdolnięcie tym wszystkim i wyjechaniu na zawsze… No ale… Tak się wydarzyło, że znalazłem się tam zimą. Dość srogą, bo w najzimniejszy weekend roku …

Read More »

Maroko – wycieczka na pustynię

Jak obiecali, tak zrobili, choć miałem pewne obawy. Kolega Rasheeda jednak odebrał nas w Erfoud i zawiózł do hotelu gdzieś pośrodku niczego. Tam zostawiliśmy bagaże, ogarnęliśmy się trochę po całonocnym obcowaniu z miejscowym kolorytem i pokornie czekaliśmy na podstawienie dromaderów co nas miały na tę pustynię zawieźć.     Późnym popołudniem wyruszyliśmy zabierając tylko najpotrzebniejsze przez dwa dni rzeczy – …

Read More »

Maroko – Meknes – Azrou – Erfoud

Jak pomyśleli tak zrobili, czyli przed południem zebraliśmy się z Riadu w Fezie i ruszyliśmy na dworzec autobusowy. Pomimo tego, że większość rzeczy w Maroko jest zorganizowanych jak w Polsce w latach 90tych, takiego dworca się nie spodziewałem. Oprócz ludzi  którzy sprzedają przed dworcem różne rzeczy (taki smol biznes – np kupują paczkę fajek, na dywanik kładą cztery i już …

Read More »