Home / W życiu (page 10)

W życiu

Małe miejsca z dużym potencjałem

Pytanie  „Dokąd na długi weekend?”, pozostawało bez odpowiedzi przez spory kawałek czasu. Wiedziałem, że nie będzie to kierunek wybitnie uczęszczany przez turystów. Odpowiedź przyszła sama, odezwał się znajomy, z którym nie widziałem się kawał czasu, w chwilę później do głowy przyszło kilka innych osób, z którymi można by się zobaczyć przy okazji kilku wolnych dni. Wybór padł na województwo opolskie. …

Read More »

Tęsknota za brodą

Czyli zgubne skutki melanżowania   Na początku jest fajnie – planujesz wyjazd ze znajomymi, niektórych nie widziałeś od lat. Zdajesz sobie sprawę, że melanż będzie przedni. W końcu docierasz na miejsce, jest super, radości i pięknym przywitaniom nie ma końca. W końcu wszyscy są na miejscu, więc zaczynacie melo. Wszystko idzie dobrze, pomimo upływu czasu i alkoholu nikt nie odpada, …

Read More »

Pomysł na drinka weekendu

Korzystając z okazji, że wiosna, że ciepło prawie, i akurat w pobliżu były truskawki – wpadłem na pomysł. W realizacji tegoż, pomogła mi przyjazna knajpa, i jest. Nie przedłużając – mam dobry pomysł – warto korzystać, póki są truskawki. Bez Nazwy 5 dużych truskawek 20ml soku z cytryny 40ml wódki pigwowej szklanka tumbler, lód ugniatasz truskawki na miazgę, wsypujesz lód, …

Read More »

Piątek, piąteczek…. piątunio?

Piątek – wstajesz rano, idziesz do łazienki, po drodze kopiesz małym palcem w szafkę. Boli jak cholera, kuśtykasz na miejsce, bierzesz prysznic. Szampon się skończył. Trudno. Kuchnia. Na śniadanie jajecznica. Kroisz boczek, o mało nie tracąc przy tym palca. Zerkasz do lodówki, na szczęście są jajka – ostatnie trzy. Wbijasz jedno, drugie, trzecie. Kurwa zepsute. Po rozlaniu na siebie kawy, …

Read More »

Miejscówka na weekend

Jak w przedostatnim wpisie (O, TUTAJ) wspominałem, planowałem w weekend zamknąć drzwi, wyłączyć telefon i udawać, że mnie nie ma. Wspomniałem też, że nie do końca mi to wyszło. Właściwie nie wyszło w ogóle. I bardzo dobrze. W sobotni wieczór, przy akompaniamencie kina plenerowego i pobrzękiwania butelek stukanych o siebie szyjkami, powstawały plany na niedzielę. Było ich kilka, były dość …

Read More »

Nine Inch Nails w Spodku

Nine Inch Nails jest legendą, klasą samą w sobie, i tak dalej, i tak dalej. Można by o tym mówić godzinami, jeszcze dłużej pisać, ale po co? Kiedyś nieszczególnie przepadałem za twórczością zespołu. Może nie rozumiałem, sam właściwie nie wiem. W każdym razie, wciąż nie jestem ogromnym fanem, recytującym z pamięci repertuar. Nie dałbym się pociąć za autograf, a koszulki …

Read More »

Jak zostać barową mendą

Wpis ten jest krótkim poradnikiem, jak zostać zapamiętanym przez obsługę, a przy odrobinie szczęścia, kto wie – może nawet załatwić sobie zakaz wstępu następnym razem. Barową mendą najłatwiej zostać w popularnym klubie, gdzie jest duży ruch, obsługa uwija się jak w ukropie, a przy barze i tak stoją dwa rzędy spragnionych. 1.Bądź niecierpliwy a.k.a. Zwróć na siebie uwagę. Najlepiej zrobić …

Read More »

Idź być matką gdzie indziej

Dzieci są słodkie – to zdanie nie ulega żadnym wątpliwościom. Wszystko co małe jest słodkie – kotki, słoniki, hipopotamki, tygryski i szczeniaczki. O ile małe zwierzątka spotykam na swej drodze rzadko, tak dzieci mijam dziennie mrowie. Fakt, niektóre są urocze i na swoim miejscu. A niektóre pozamykałbym w klatkach. Razem z rodzicami.   Byłem wczoraj w knajpie, która ma bardzo …

Read More »

Powstanie warszawskie w kolorze

Film „Powstanie Warszawskie” wywoływał we mnie emocje, odkąd dowiedziałem się o planach jego realizacji. Raz, że powstanie warszawskie jest jednym z moich ulubionych okresów  historii naszego kraju. Dwa, nie na co dzień ktoś podejmuje się zrobienia filmu całkowicie składającego się z prawdziwych ujęć archiwalnych. Pokolorowanych, udźwiękowionych, połączonych fabułą. Film składa się głównie z kilku/kilkunastosekundowych ujęć pokazujących życie powstańczej warszawy. Głównie …

Read More »

Przemoc to przemoc

Rynek w Krakowie, dość ruchliwy wieczór. Pod jedną z knajp  facet drze mordę na dziewczynę, wymyśla jej dość nieprzyzwoicie. Trwa to parę chwil. W końcu chwyta za kark, syczy przez zęby „idziemy kurwa do domu” i wsadza do najbliższej taksówki. Szmer wokoło, kilku przechodniów chwyciło nerwowo za telefony, pewnie dlatego dopiero teraz bo pan był łysy i dość spory. Szmer …

Read More »