Home / W życiu (page 3)

W życiu

Wróciłem

Wróciłem, odzyskałem komputer. Oddali mi z serwisu. Co prawda, kiedy wysiadł touchpad, domagałem się zwrotu gotówki, ale okazało się, że to tylko problem z oprogramowaniem (choć na 90% jestem przekonany, że touchpad wymienili) a to nie usterka. Kiedy odebrałem, okazało się, że nie działają inne funkcje touchpada, więc poszedł do serwisu jeszcze raz. Tym sposobem przez dwa tygodnie działałem bez …

Read More »

AXE anti-hangover – czy działa?

Od momentu kiedy kupiłem AXE anti-hangover, miałem wielką ochotę wypróbować go pod tym właśnie kątem. Nie tylko dlatego, że aby mieć kaca, trzeba do niego doprowadzić, a to całkiem przyjemne. Głównie dlatego, żeby obalić teorię na temat jego działania. To tak jak z tabletkami 2KC czy innymi tego rodzaju specyfikami. Pozwolę sobie przytoczyć dialog z apteki: „- A to 2KC to …

Read More »

Zapasy na zimę – miód

Ostatnio wspominałem o zapasach na zimę. Że warto zrobić, warto mieć. Już jakiś czas temu wpadłem na pomysł, że zrobię coś z miodu, bo miód jest dobry na wszystko. A przede wszystkim jest po prostu dobry. Miód pitny natomiast jest bardzo dobry i na wszystko. Na początek postanowiłem zrobić czwórniaka, czyli najuboższy rodzaj miodu, który składa się z jednej części miodu …

Read More »

Jesienne porządki

Jesień jest piękna. Kolorowa, nostalgiczna, przyjemna. Temperatura nie jest ani zbyt wysoka ani zbyt niska. Świat powoli zamiera, żeby się później odrodzić i w ogóle sielanka nie z tej ziemi. Ale jest w jesieni coś niepokojącego, coś co każdej nocy gdzieś tam uwiera i nie daje spać. Idzie zima, śmichów ni ma. Deszcz, śnieg, śnieg z deszczem, deszcz ze śniegiem, …

Read More »

Góry

Za każdym razem, kiedy piszę o górach, podkreślam, że nie lubię po nich chodzić. To chyba nie do końca prawda, bo jeśli spojrzeć wstecz, to większość okazji wyjazdowych spędzam w górach, albo chociaż w ich pobliżu. Lubię góry. Może trochę nie potrafię, bo z natury jestem mało ruchliwym stworzeniem, przez co jest mnie więcej niż powinno. A dźwiganie tego bagażu jest …

Read More »

Zamek Książ – najładniejszy w jakim byłem

Książ – trzeci pod względem wielkości zamek w Polsce był kolejnym punktem wycieczki. Liczyłem na poszerzenie wiedzy na temat Riese. Trochę się jednak przeliczyłem, ale mimo to nie żałuję. Na pierwszy rzut okiem zamek wygląda dość niepozornie. Ale wystarczy wejść na dziedziniec i rzucić drugi raz.. Jest ogromny. Pierwsza część została wzniesiona jeszcze za Piastów. Ostatnio rozbudowywany już w XX …

Read More »

RIESE – solidna niemiecka robota.

Po opuszczeniu Gór Stołowych, udaliśmy się w kierunku złotego pociągu, czyli w Góry Sowie. Nie wiesz co to złoty pociąg? Pod ziemią żyjesz? Z Kotliny Kłodzkiej do Głuszycy nie jest daleko. Droga natomiast (przynajmniej ta najkrótsza) bardziej przypomina powierzchnię księżyca niż cokolwiek innego. Na szczęście zamach dolnośląskich dróg na zawieszenie się nie powiódł. Do podziemnego kompleksu w Osówce dotarliśmy zbyt …

Read More »

Góry Stołowe – coś dla początkujących

Nie chodzę po górach. W ogóle rzadko chodzę. Większość życia spędzam statycznie – w pracy za biurkiem, w łóżku śpiąc. Można powiedzieć, że dłuższy ruch stanowi epizody. Niestety. Po czerwcowym wypadzie w Bieszczady, które pokazały mi gdzie moje miejsce, postanowiliśmy z J. zmienić nieco krajobraz. Po uporaniu się z wszelkimi kłopotami dotyczącymi samochodu (o tym będzie kiedy indziej), wyruszyliśmy w …

Read More »

Zupełnie inny świat

Zanim zrelacjonuję tutaj ten któki epizod życia zwany przez niektórych dumnie urlopem, chciałbym kilka słów trochę bardziej spontanicznie niż zwykle. Urlopu dzień szósty w teorii, w praktyce trzeci. Tydzień to jednak za mało, żeby chociażby przestać myśleć o pracy. Nawet przy takim natłoku atrakcji jaki sobie  zaserwowaliśmy. Obecnie siedzimy wychillowani w kuchni uroczego pensjonatu w środku Karkonoszy. Za nami dzisiaj zwiedzanie …

Read More »

Dentysta

Obudziłem się o 7:20. Wszystko odbyłoby się normalnie, tj. prysznic, kawa, poranne wiadomości i inne tego typu rozrywki, gdyby nie to, że na 8:00 miałem wizytę u dentysty. Wyrwany z objęć Morfeusza, z  przymroczonym jeszcze umysłem, zamiast szamotać się bez sensu podjąłem alfa_samczo – polską decyzję: „Cooo? Ja nie dam rady?!”. Później sprawy potoczyły się dość szybko – szorowanie zębów …

Read More »