Home / Knajpy / Bujać się do nuty

Bujać się do nuty

Majówka w Częstochowie przebiegała prawie zgodnie z planem. To znaczy plan był zupełnie inny ale wraz z ilością spotykanych ludzi i spożywanych piwek przestawało to odgrywać tak ważną rolę. Po nie do końca trafionym wyborze poprzedniego lokalu (TUTAJ), postanowiliśmy się przenieść do knajpy o przyjemnej nazwie NUTA, przy ul. Kościuszki.

 

Z zewnątrz lokal nie wyróżnia się niczym szczególnym, do momentu zawieszenia huśtawek. Przed witryną wieczorami wiszą zazwyczaj dwa solidne siedziska na których można się trochę pobujać konsumując kawę, piwo czy cokolwiek tylko sobie zamówisz. Lokal ma trzy kondygnacje – toaletę na dole, na poziomie „zero” bar, a na górze hmmm… górę – scenę, stoliki, krzesełka i … hamaki – co prawda nie takie wielkie że można by się rozciągnąć. Bardziej takie hamakowe huśtawki – wygodne, również można się trochę pobujać. Parę leżaków, kanapa, kilka stołów i stołków. Ściany są betonowo szare, te przy schodach oklejone winylami, co daje bardzo przyjemny dla oka efekt.

Na górnym poziomie czasem odbywają się koncerty, tańce i inne imprezy mniej lub bardziej tematyczne. Na dole również zdarzają się tańce – na barze również. Na co dzień lokal jest mekką przeróżnych ludzi – w większości sympatycznych. Na tych sympatycznych mniej, a tacy jak wszędzie zdarzają się również tutaj – lokal ma ochronę. Ludzi jest z reguły w sam raz, czasem bywa tłok – zwłaszcza podczas imprez.

Ceny nie są wygórowane, a wybór trunków spory, choć dupy nie urywa – raczej w normie, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. W każdym razie, można się całkiem nieźle i pysznie urządzić na wieczór, mając pięćdziesiąt złotych w kieszeni. Zarówno za pomocą tradycyjnych środków (piwo/bania) jak i trunków miksowanych. Jeśli chodzi o obsługę, to dają radę – doradzą, przygotują, podadzą – o przysłowiowym suchym pysku nie wypuszczą. Można płacić od razu, można też później (fakt, za każdym razem byłem z kimś znajomym, kto tam bywa, ale nie sądzę by każdy inny gość był traktowany inaczej). Tym razem mimo wszystko wybrałem formę płacenia od razu przy barze.

Jest to przyjemne miejsce z nienachalnym, minimalistycznym wystrojem, nadające się do tańca i może nie do różańca, ale na spokojne piwko we dwoje też się można wybrać. Czasem odbywają się też projekcje filmów i wystawy, więc radości jakich możemy doświadczyć w lokalu są różnorakie.

Facebook: NUTA