droga

Góry

Za każdym razem, kiedy piszę o górach, podkreślam, że nie lubię po nich chodzić. To chyba nie do końca prawda, bo jeśli spojrzeć wstecz, to większość okazji wyjazdowych spędzam w górach, albo chociaż w ich pobliżu. Lubię góry. Może trochę nie potrafię, bo z natury jestem mało ruchliwym stworzeniem, przez co jest mnie więcej niż powinno. A dźwiganie tego bagażu jest …

Read More »
Książ

Zamek Książ – najładniejszy w jakim byłem

Książ – trzeci pod względem wielkości zamek w Polsce był kolejnym punktem wycieczki. Liczyłem na poszerzenie wiedzy na temat Riese. Trochę się jednak przeliczyłem, ale mimo to nie żałuję. Na pierwszy rzut okiem zamek wygląda dość niepozornie. Ale wystarczy wejść na dziedziniec i rzucić drugi raz.. Jest ogromny. Pierwsza część została wzniesiona jeszcze za Piastów. Ostatnio rozbudowywany już w XX …

Read More »
IMG_2152

RIESE – solidna niemiecka robota.

Po opuszczeniu Gór Stołowych, udaliśmy się w kierunku złotego pociągu, czyli w Góry Sowie. Nie wiesz co to złoty pociąg? Pod ziemią żyjesz? Z Kotliny Kłodzkiej do Głuszycy nie jest daleko. Droga natomiast (przynajmniej ta najkrótsza) bardziej przypomina powierzchnię księżyca niż cokolwiek innego. Na szczęście zamach dolnośląskich dróg na zawieszenie się nie powiódł. Do podziemnego kompleksu w Osówce dotarliśmy zbyt …

Read More »
20150922_150154

Góry Stołowe – coś dla początkujących

Nie chodzę po górach. W ogóle rzadko chodzę. Większość życia spędzam statycznie – w pracy za biurkiem, w łóżku śpiąc. Można powiedzieć, że dłuższy ruch stanowi epizody. Niestety. Po czerwcowym wypadzie w Bieszczady, które pokazały mi gdzie moje miejsce, postanowiliśmy z J. zmienić nieco krajobraz. Po uporaniu się z wszelkimi kłopotami dotyczącymi samochodu (o tym będzie kiedy indziej), wyruszyliśmy w …

Read More »
Droga

Zupełnie inny świat

Zanim zrelacjonuję tutaj ten któki epizod życia zwany przez niektórych dumnie urlopem, chciałbym kilka słów trochę bardziej spontanicznie niż zwykle. Urlopu dzień szósty w teorii, w praktyce trzeci. Tydzień to jednak za mało, żeby chociażby przestać myśleć o pracy. Nawet przy takim natłoku atrakcji jaki sobie  zaserwowaliśmy. Obecnie siedzimy wychillowani w kuchni uroczego pensjonatu w środku Karkonoszy. Za nami dzisiaj zwiedzanie …

Read More »
dentist-682373_1280

Dentysta

Obudziłem się o 7:20. Wszystko odbyłoby się normalnie, tj. prysznic, kawa, poranne wiadomości i inne tego typu rozrywki, gdyby nie to, że na 8:00 miałem wizytę u dentysty. Wyrwany z objęć Morfeusza, z  przymroczonym jeszcze umysłem, zamiast szamotać się bez sensu podjąłem alfa_samczo – polską decyzję: „Cooo? Ja nie dam rady?!”. Później sprawy potoczyły się dość szybko – szorowanie zębów …

Read More »
bar-872161_1280

Nie odwracaj się barmanie.

Jeden z głównych zarzutów jakie zdarza mi się słyszeć wobec barmanów, jest taki, że nie mają jak wydać reszty. Konsumencie – zastanów się, czy wkurwiasz się na właściwą osobę. W zależności od lokalu i dnia, czasem jest kilkaset/kilka tysięcy transakcji. Drobne wychodzą szybko, a wracają dopiero po połowie imprezy jak się grube skończą. A i to nie zawsze, bo nawalone …

Read More »
ŻYTNIA

Afera za aferą

Internetem wstrząsnęły ostatnio dwie afery – żytnia i faktowa. Nie wiecie o co chodzi? Otóż agencja prowadząca fanpejdż Żytniej, dała ciała na całej linii. Wrzuciła nie swoje, dość niestosowne do okazji zdjęcie, z jeszcze bardziej niestosownym napisem. Wyszło słabo, żeby nie rzec chujowo. Zaraz później Fakt wrzucił na pierwszą stronę papierowego wydania zdjęcie 10 letniej ofiary zabójstwa. Jeszcze żywej, przerażonej …

Read More »
peaceful

Zostaw mnie w spokoju

Czasami zdarza się tak, że chcę zostać sam – wszystko sprzymierza się przeciwko mnie, świat kopie w dupę cały tydzień, nic nie idzie jak powinno i w ogóle chuj. Wtedy mam ochotę pobyć sam. Odpalić konsolę, obejrzeć film. Poczytać w spokoju, posłuchać muzyki. A że zdarza się to z reguły w weekendy (sobota – jedyny dzień w tygodniu, kiedy mogę …

Read More »
police-car-406893_1280

Nowy sposób mandatowania kierowców.

Żyjemy w państwie opresyjnym, policja nie służy już do pomocy i obrony zwykłego obywatela. Czemu służy?  Łataniu dziury budżetowej za pomocą mandatów. Dochodzi do takich absurdów jak czający się za kioskiem funkcjonariusz czyhający na pieszych na czerwonym świetle czy patrol po cywilu szukający osób pijących piwo w parkach. Wpadłem na pomysł na kolejną skuteczną metodę. Ale zacznijmy od początku. Rower …

Read More »